Kościół w Klępsku

Zobacz galerię zdjęć

Klępsk, szczyci się zabytkowym drewnianym kościołem, stanowiącym perłę stylu i wartości sztuki najwyższej krajowej klasy. To obiekt o niepowtarzalnej formie i treści, bezcenny skarb sakralnej architektury, przedmiot dumy parafian i całej okolicy. To również znakomita wizytówka turystyczna wsi i województwa lubuskiego na szlaku prowadzącym z Zielonej Góry przez piastowską Babimojszczyznę do Poznania. Dominująca nad wiejskim pejzażem drewniana wieża stanowi osobliwość architektoniczną o wyjątkowej formie, zwracając na siebie coraz większą uwagę turystów krajowych i zagranicznych.

Kościół pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny - to zabytek sztuki w swoim rodzaju jedyny, reprezentujący unikalne wartości artystyczne protestanckiej architektury z autentycznym renesansowym wystrojem wnętrz, który zachwyca wszystkich. Pod względem wystroju malarsko-sztukatorskiego obiekt nie ma równych nigdzie. Późnorenesansowe wyposażenie wnętrz o ludowym charakterze stanowi w nim wartość najwyższą. Niepowtarzalny wystrój wprowadza wszystkich w niebywały zachwyt, zadziwia i urzeka. Zwiedzający opuszczają obiekt pod wrażeniem niezwykłego piękna. Zabytek dodaje wsi i okolicy swoistego kolorytu, znakomicie wzbogacając jej krajobrazowe walory.

Klępsk powstał przypuszczalnie w XII wieku. W następnym stuleciu był już wsią parafialną. Zbudowano w nim skromną, opartą na planie prostokąta katolicką świątynię, reprezentującą gotycki typ drewnianego kościoła, tak charakterystyczny dla wiejskiej architektury pierwszych Piastów. Po raz pierwszy źródła wymieniają kościół w Klępsku w 1421 roku podczas procesu sądowego między plebanem Maciejem z Klępska, a mieszczaninem poznańskim Janem Vels. Od początku kościół był ścisłe związany z dziejami książąt śląskich i polską kulturą ludową czasów średniowiecza. Dlatego też swoją formą przypominał typ świątyni pochodzenia śląskiego. Kościół był siedzibą parafii katolickiej niemal przez trzy stulecia, aż do czasów reformacji.

W 1576 roku tę skromną drewnianą świątynię przejęli lokalni ewangelicy, rozpoczynając długotrwałe prace renowacyjne, przystosowując obiekt do potrzeb wyznania luterańskiego. W efekcie powstało wielkie dzieło. Czas pokazał, że protestantyzm na Środkowym Nadodrzu nie był epizodem. Stal się faktem, wpisując się w dzieje życia religijnego regionu na wiele stuleci. Przewaga niemieckojęzycznego elementu etnicznego i gorliwych wyznawców luteranizmu sprawiły, że protestantyzm we wsi i okolicy trzymał się dobrze i do restytucji katolicyzmu na tej ziemi za czasów niemieckich nic doszło nigdy. Prace renowacyjne rozpoczęto od zmiany konstrukcji ścian bocznych z wieńcowej na ryglową. W celu wprowadzenia niezbędnych dla świątyni ewangelickiej empor, w elewacji południowej wprowadzono dwupoziomowy układ okien. Z kolei przystąpiono do kosztownego wystroju wnętrz. Najdłużej trwały prace malarskie, w wyniku których biblijnymi obrazami pokryto niemal całe wnętrze. Malowidła wykonywano starannie i one też stanowią wartość najcenniejszą.

Doprowadzenie do urzekającego piękna było możliwe dzięki hojności fundatorów, wywodzących się spośród właścicieli wsi bogatych rodów Kalkreutów i Unrugów. Inicjatorami wielkich przemian byli pierwsi pastorzy gminy ewangelickiej: Baltazar Nevius, który prace zapoczątkował i jego godny następca - sulechowianin z urodzenia Stefan Holstein, który wnętrze ewangelickiego zboru doprowadził do niebywałego blasku. Obaj, już za życia, stali się legendą, zostawiając w parafii dobrą pamięć i wiekopomny czyn. Obok malowideł, wnętrze wyposażano sukcesywnie w niezbędne dla kultu ewangelickiego sprzęt. Najpierw, w 1581 roku umieszczono w kościele piękną, manierystyczną chrzcielnicę. W 1610 roku dokonano renowacji gotyckiego ołtarza, nie naruszając katolickiego tryptyku, który zdobi kościół do dziś. Ołtarz przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem - dzieło dolnośląskiego mistrza z 1400 roku, jest najstarszym zabytkiem kościoła, stanowiąc jedną z osobliwości wystroju wnętrz.

W 1614 roku ufundowano piękną ambonę. O tym, że w kościół służył w przeszłości ewangelikom, świadczy m. in. zachowana przy ambonie rzeźba Marcina Lutra - inicjatora ruchu reformatorskiego. Współistnienie w jednej świątyni elementów kultu katolickiego i ewangelickiego dowodzi najlepiej, że całe środkowe Nadodrze stanowi wspólne, wielowiekowe dziedzictwo kulturowe Polaków i Niemców. Fakt ten jest jednocześnie materialnym przykładem wzajemnej tolerancji wyznaniowej, zarówno w przeszłości jak i obecnie, co dziś, w czasach integrującej się europy jest rzeczą chwalebną, godną szerokiego naśladownictwa oraz popularyzacji w każdej dziedzinie współczesnego życia.

Największym bogactwem kościoła jest jego urzekająca polichromia. Na różnych płaszczyznach świątyni znajduje się aż 117 biblijnych malowideł, którym bardzo często towarzyszą starannie wykonane inskrypcje. Występują one aż w 90 miejscach. Napisy to setki zdań i tysiące wyrazów, stanowiących słowny komentarz do religijnych ilustracji, wskazujących odpowiednie wersety, zawierających cytaty z Biblii, ewentualnie opisy scen. Wśród nich jest też kilka napisów o treści świeckiej, przekazujących potomnym cenniejsze informacje kronikarskie, związane z ważnymi w dziejach zboru wydarzeniami, jego ofiarnymi pastorami i inwestorami.

Sceny biblijne malowano na przełomie XVI i XVII w. Pierwsze obrazy zaczęto wykonywać już w 1566 roku. Jednak większość scen powstała później, w pierwszej ćwierci XVII stulecia. Zróżnicowanie formalne i kolorystyczne poszczególnych zespołów ikonograficznych wskazują najwyraźniej, że wykonywało je w różnym czasie przynajmniej kilku bezimiennych artystów, którym malarskiego kunsztu odmówić nie można. Obrazy tworzone były przez malarzy samodzielnie lub przez umiejętne wykorzystanie dobrych renesansowych wzorów o śląskim rodowodzie. Wystrój malarski wnętrza jest wspaniały, tworząc niepowtarzalny klimat. Obrazy biblijne jak na renesans przystało odznaczają się niezwykłą dokładnością eksponowanych postaci i zdarzeń, co znakomicie podnosi ich artystyczną wartość. Poszczególne kompozycje potraktowano bardzo malarsko, wykonując je w jasnej, delikatnej kolorystyce. Uzyskany barwną plamą światłocień sprawia, że sceny są dynamiczne, przyciągające oczy widza, który niepostrzeżenie wciągany jest w rozkoszną religijną konwersację o niewysłowionym wdzięku.

Dziś wstępujemy do niepozornego na zewnątrz kościółka jak do przeładowanej w renesansowe obrazy galerii. Zauroczeni niezwykłym bogactwem polichromii, zapominamy pod wrażeniem, że dawniej, przez wieki całe, biblijne obrazy Starego i Nowego Testamentu służyły wiernym - jako obrazami pisana Ewangelia, służąca kierowaniu myśli niepiśmiennych parafian ku sprawom boskim. Wtedy bowiem obraz dominował nad pisanym słowem.

Malowidła, obok wzorów renesansowych, operują również formami zdobniczymi stylu manierystycznego, co widać m. in. w nieproporcjonalnym oddaniu postaci ludzkich. Ewenementem jest fakt, że w kilku obrazach, wśród postaci biblijnych, dokonano sportretowania zasłużonych dla kościoła mieszkańców wsi. Rozmieszczenie obrazów nie jest przypadkowe. Jako żywo przypominają one dosłowną antologię ilustracji Biblii oraz ilustrowanych cytatów literackiego źródła. Dla pełnego uzyskania interpretacji wszystkich malowideł musiano się posłużyć aż 9 wydaniami Biblii niemieckich z XVI wieku.

Konstrukcja kościoła jest bardzo prosta. Jest to świątynia, z prostokątnym prezbiterium, murowaną zakrystią z 1588 roku i kwadratową, drewnianą wieżą z 1657 roku. Ściany dłuższe, północna i południowa, są konstrukcji ryglowej, wypełnionej cegłą. Pierwotne są ściany krótsze, wschodnia i zachodnia, o konstrukcji wieńcowej. Kościół okrywa gontowy dach o dwóch kalenicach: niższa nad prezbiterium i wyższa nad nawą. Główne wejście prowadzące do nawy znajduje się po południowej stronie. Jest też kilka oddzielnych wejść prowadzących na empory.

Od zewnątrz wrażenia nie robi, a z niezwykłej wartości artystycznej unikalnych wnętrz nie zawsze zdajemy sobie sprawę. A przecież to skarb renesansowej architektury drewnianej, nie znajdujący analogii w żadnym innym obiekcie ewangelickiego kultu nie tylko w Polsce, również w Europie. Dziś kościół odzyskuje dawną świetność i zabytkową rangę, stając się atrakcyjnym obiektem sakralnym, wzbudzającym coraz szersze zainteresowanie w regionie, kraju i za granicą.

Na podstawie:
"Renesansowy kościół w Klępsku
perła drewnianej architektury"
Leon Okowiński

powrót na górę strony